Kącik poezji

   
 


 

 

radio " amorek "

RAMOWKA

Prezenterzy

Kącik poezji

moja galeria

Zespoly

linki

TELEDYSKI

FRANCO STACO

Chat radia Amorek

Chat Wrozka Elleni

Tu mieszkam

POMOC SPOLECZNA

Zycie i smierc

CUDY SWIATA

KONSOLA POZDROWIEN

licznik statystyka

Kontakt

Księga gości

radio amorek

MOJE TAPETY

ZA OSTATNIEJ CHWILI ....

Zklonowany Jezus

Jezus

 


     
 

Kącik Poezji




Wasza i moja poezja




Dla syna....


Jak  dobry duszek spieszę na spotkanie do Ciebie

By Cię przytulić  synku na krótką chwilę ,

wiem nie było mnie przy tobie tak długo

odeszłam swoją drogą  krętą

w poszukiwaniu tego co

nam dawno już gdzieś  odeszło .!

Ojca Ci przywołać niestety nie mogę

Odszedł daleko skąd powrotów już niema .

Ciebie synku przed  snem wspominał

Czekając na twój powrót do domu waszego .

Niestety musiał odejść w pośpiechu

Roniąc łzy w żalu i cierpieniu serca  .

Jeszcze nie tak dawno bawił się z tobą

Jeszcze nie tak dawno tulił on też Ciebie

A dziś nasz synku kochany ,

Ja chcę zapytać Cię o jedno

jaką drogę sobie  obierzesz

jaką drogą podążysz

Gdy mnie Ci zabraknie już  niebawem ..!

autor: Wrozka Elleni


Dla syna....

 

Zraniony człowiek zapomnieć nie może

zadanych ran ,ani tego dnia .

Choć czas zabliźni bolesne rany ,

Nie szukaj serca ,

nie będziesz  już w mym sercu kochany  rany

Zgasiłeś mi słońce  .

Zgasiłeś moje nadzieje .

Zgasiłeś uśmiech na mojej twarzy .

Wyrwałeś z mego serca

wszystkie cząstki mych marzeń mych.

autor: Wrozka Elleni


Dar

Dzień taki szczęśliwy,
Mgła opadła wcześnie,

pracowałem w ogrodzie.
Kolibry przystawały nad kwiatem kaprifolium.
Nie było na ziemi rzeczy,

którą chciałbym mieć.
Nie znałem nikogo,

komu warto byłoby zazdrościć.
Co przydarzyło się złego zapomniałem.
Nie wstydziłem się myśleć,

 że byłem, kim jestem.
Nie czułem w ciele żadnego bólu.
Prostując się, widziałem niebieskie morze i żagle.

  autor: Czeslaw Miłosz



Anioły na poddaszu płaczą

 

Noc się wpatruje wciąż w twoje oczy

Światła w nich tyle co gwiazdy napłaczą
Świat ma się całkiem ku jesieni
Na pamięć biegnie swoją trasą

Ktoś kamień rzuca w twoją stronę

Szybę wybija na poddaszu

I zimno nawet pod poduszką
Anioły na poddaszu straszą
Co widzisz jeszcze patrząc bezszelestnie?
Czy niebo mruga znów w twoją stronę?
Nie ma sygnałów z wielkiej ciszy
A może wszystko już skończone

Ktoś kamień rzuca w twoją stronę
Szybę wybija na poddaszu
I zimno nawet pod poduszką
Anioły na poddaszu straszą

A może my tutaj całkiem zapomniani
Na Ziemi naszej co kaprysem nieba
U studni jak wiadro - dryfujemy
Tam gdzie niczego już dawno nie ma?

Ktoś kamień rzuca w twoją stronę
Szybę wybija na poddaszu
I zimno nawet pod poduszką
Anioły na poddaszu płaczą

 

Autor: nieznany


Dławię mój okrzyk  skrywając go w dłoniach

zamykam oczy  które morze łez wylewają

przez moje obolałe i spuchnięte palce .

Gdzieś w oddali w mroku słyszę wołanie

Ktoś odchodzi bez pożegnania  z życia mego .

Nie wiem tylko czy to Ty ?

a może to tylko  wczorajsze moje marzenia

legły w gruzach w śród pożółkłych liści jesieni życia mego .

Tak wiele bym dała by cofnąć ten czas .

By moc za szybą stanąć jeszcze raz

patrząc na  promienne  słońcem  życie

autor: Wrozka Elleni


Gdzieś tam wysoko jest twoje miejsce

a może polanka zielona  piękna

którą przechadzasz się mamo codziennie

jesteś szczęśliwa i roześmiana

już nic cię nie boli ,nie masz problemów

jest ci tam dobrze  jak w niebie

ja  jednak mamo kochana 

tak strasznie tęsknie tutaj na ziemi do Ciebie

Z rodzina już nie mam kontaktów

bo Ciebie mamo tak bardzo zabrakło

Ty byłaś słońcem i byłaś podporą

trzymałaś nas wszystkich w swej ręce

a kiedy odeszłaś odeszło wszystko

jak płomyk ogarka z twej świecy

rozpadła się nasza rodzina

porozchodziły się twoje dzieci .

autor: Wrozka Elleni

Wiersz o mamie

Nocą  gdy sen odchodzi ,
Wspomniane powraca wołam Twoje imię
i płaczę w poduszkę ,
nasłuchuję twoich kroków twego  oddechu
czuję twój zapach ,
który jak mgiełka wonna rozpływa się dookoła ,
-  odeszłaś nie chcesz już wracać
-  a ja zostałam na zawsze sama .

autor: Wrozka Elleni


Halcia Canada

Biedny tułaczu zgubiony w ciemności
spójrz Anioł płacze nad losem twym
błądzisz biedaku nie znajac miłości
którą ci daje Człowieczy Syn

Poznaj cudowne dzieło stworzenia
pomyśl chodź chwile nad swoim losem
zapytaj cicho swego sumienia
a ono odpowie anielskim głosem

Jedno masz życie szybko przemija
jak kadry filmu biegną  zdarzenia
w nich twe cierpienie się  odbija
bo serce twoje zło odmienia

Dziś tak poważne zmiany na świecie
wielu Boskiego światła gdzieś  szuka
a Betlejemskie ubogie dziecię 
próżno do serca  z miłością  puka

Nie zwlekaj dłużej otwórz ramiona
a doznasz w życiu cudu olśnienia
bo już magiczny ten czas nadchodzi
to dzień Bożego Narodzenia


autor:  Halcia Kanada (Canada)

DLA CIEBIE MAMO !

Dla Ciebie Mamo niosę te kwiaty
w zadumie i w zamyśleniu
staję przy Twoim grobie
łzy płyną z oczu serce mocno bije
oddechu złapać nie mogę
kiedy odtwarzają mi się w pamięci
obrazy z mojego dzieciństwa.
Kiedyś Mamo ukochana
brałaś mnie za ręce sadzając
na swoje matczyne kolana.
Jak delikatną swoją dłonią
splatałaś moje długie warkocze
kiedy byłaś mi ostoją
duszą miłosierną życia mojego.
Mamo kochana jak dzisiaj brakuje
    -mi tego-
Tylko zostały wspomnienia
okresu minionego i tego co się
nie wraca bo już zapadła zasłona
a między nami ta i tamta strona.
Tylko mamy obie modlitwy pomost,
który łączy dwa światy
i te palące się znicze
a na płycie grobu położone kwiaty.

Wiersz : „Krystyna Kupnicka”


Mamo jak smutno bez Ciebie

Jaka cisza dokoła .

Rodzina się rozpadła

Ja Twoje imię wciąż wołam .

Mamo popatrz co się stało  .

W życiu Tak wiele się zmieniło

Halinka piedziesiat piec lat dziś skończyła .

A mnie siwych włosów już więcej przybyło .

Przechodzę czasem pod naszym oknem .

Spoglądam wysoko, wysoko i patrzę

Jak bym Ciebie tam jeszcze szukała .

Lecz ty odeszłaś na zawsze

A ja tak bardzo cię zawsze , kochałam

Widzisz moja mamusiu kochana

Odeszłaś a ja znów stałam się

-Taka bezbronna i mała .  

autor: Wrozka Elleni

Dziś śnieg już pada ,

jesień odeszła a przyszła zima .

Za oknem dzieci lepią bałwana

każdego roku tradycja  to trzyma  ,

siedzę samotnie i patrzę w okno

i przypominam te nasze święta .

Kiedy po kuchni krzątałaś się mamo

robiłaś  dla wszystkich  te święta .

Dziś nie ma domu , nie ma ogniska

Nie ma Twych rąk kochanych 

i pachnącego ciasta na stole 

twych dzieci po izbie porozbieganych

Dziś nie ma nic  czas zmienił to wszystko

kiedy odeszłaś mamusiu kochana

dla nas to wszystko na zawsze prysło.

autor: Wrozka Elleni

Kiedy kłamstwem zranisz moje serce

już Ci nie uwierzę .

Odejdę w pokorze i ciszy

zamykając za sobą drzwi .

Kiedy proszę Cię o miłość   ,

Ty mi jej nie dajesz

więc rozumiem - odejść muszę

już jestem nie potrzebna Ci !

autor: Wrozka Elleni

GDZIE  MIŁOŚĆ  I  SZCZĘŚCIE  GDZIE

Czy wiesz co to ból?

Czy wiesz  co to samotne  serce?

Czy  wiesz  co to obrzydzenie ?

Bo ja wiem i znam wszystkie pytania.

 

Ból to samotność , co wlecze się za tobą .

Obrzydzenie  to jak nienawidzisz  sama siebie

Bo w życiu tak jest, kochamy  lub nienawidzimy

Bo taka jest rzeczywistość losu naszego.

 

Gdzie  ta miłość , gdzie bicie  serca  miłego?

Gdzie  promień  słońca ? co oświetla ciemności

Czy kiedy kol wiek  ona była  przy nas?

Czy tylko złudzenia  mgliste co krążą wokół .

 

Ciągle tylko te pytania , co niema odpowiedzi

Ciągle  te marzenia nie  spełnione

Tak  dalekie i choć  tak upragnione

Nie ma  ich , bo już za późno jest.

 

Tak  szkoda  lat ,straconych dni

Samotnych poranków i nocy

Bez  miłości , czułości jaka powinna być

Bo  życie  było pustką , ścieżką  we mgle.

 

Autor:Jagoda Kobierzyce Wroclaw 14:45:24

KRZYŻE





Szarość   dnia , mgła  co  unosi  się
nad  polną  drogą , wiodącą  nieznaną  dal .
Tylko  wrony  co kraczą  nad  pustymi polami
co  suche  trawy  kołyszą  się  przez  wiatr .

Nieopodal  pagórek  mały , na nim  krzyże ,
stoją  gołe , tylko  deszcz i  wiatr  je  smaga.
Te  krzyże  to  ludzkie  cierpienie z przed lat,
z  ciężkiej  pracy  w niewoli ,ten  krzyży  znak .

Stoją  na pustkowiu , nie odwiedza  ich nikt,
bo  sprawa przedawniona , przez ludzi
zapomniana z  szarością  tego dnia ,
daleko  w polu  samotne  krzyże  stoją  .

Tylko  ptaki  na  nich  siadają ,by odpocząć,
czasem  zabłąkany  przechodzień  zatrzyma  się
chcąc  zrozumieć  dlaczego  te krzyże  tu  są ,
wsłuchując  się  że  morze  one  powiedzą  mu  to .

Samotne  krzyże przy  drodze polnej  są
które  słońce  smali, deszcz  obmywa i  wiatr  świszcze
nieraz  sarna położy  się  przy nich
bo  to  jedyni co  wiedzą że  takie  miejsce  jest.

Autor:Jagoda Kobierzyce Wroclaw 14:45:24


nadzieja

autor Elleni